poniedziałek, 8 marca 2010

...wspomnienie polowania na kaczki... stawy na Mielnie - 16 sierpień 2009r.


 ...dzięki uprzejmości kolegi ze studiów leśnych dane było nam i naszym psom (tzn. mnie i Pasji oraz Przyjacielowi Damianowi z labradorem Gogo) uczestnictwo w polowaniu zbiorowym na kaczki w KŁ "Cietrzew" w Żarach... pomimo sporej odległości od naszych domów dotarliśmy na miejsce o świcie by punktualnie stawić się na zbiórce myśliwych... przeciwności losu było wiele ;) m. in. zapalenie zęba, które mnie dopadło na kilka dni przed wyjazdem ale pomimo puchnącej twarzy z kilometra na kilometr przebytej drogi nie odpuściłem...


 zbiórka myśliwych, powitanie, krótka odprawa i apel na łowy

... nie mogłem zrezygnować z kliku względów: po pierwsze tak długo czekałem na to spotkanie, po drugie miał to być sprawdzian umiejętności labiego Gogo, któremu wiele czasu na układanie poświęcił Damian - świeży adept sztuki łowieckiej, dla którego miało to być również pierwsze w życiu polowanie zbiorowe w którym po raz pierwszy stanie na linii myśliwych i po trzecie doskonała okazja by zaznajamiać moją wachtelkę z emocjami towarzyszącymi polowaniu...

zajęcie wyznaczonego stanowiska

 
oczekiwanie na sygnał trąbki oznaczający rozpoczęcie polowania

  

  
i pierwszy strzał... niecelny
  

  
labrador Gogo obserwujący w skupieniu swego przewodnika
  
ciekawe co sobie myśli... może "gdzie te spadające kaczki"? ;)
  

  
teren pracy psów jak widać nie należący do najłatwiejszych

  
Damian nie oszczędzając swoich sił "przeszukiwał" razem z swym psem Gogo te gęste trzcinniczyska w poszukiwaniu ubitych bądź zbarczonych kaczek, brodząc po pas i ciągle zachęcając do pracy młodego labiego, co zaowocowało podniesieniem 6 szt.

  
Pasja - ELBA z Wdeckiego Parku pozująca z kaczkami zaaportowanymi przez labradora Gogo (... na razie nie przy swoich, ale za rok...kto wie? ;)

chwila wytchnienia

  

  
pokot... odegranie sygnnału pióro na rozkładzie

  

jeszcze raz serdecznie dziękujemy 
tobie Wojtku oraz członkom KŁ "Cietrzew"
za te wspaniałe chwile i to piękne ugoszczenie

Darz Bór!