sobota, 22 maja 2010

Konkurs Dzikarzy - Goraj 10 kwiecień 2010r. - fotorelacja

dokończenie wcześniejszego opisu, który można przeczytać tutaj
pogoda tego dnia była wyjątkowo zmienna


po posłuszeństwie czas na:
chwila koncentracji przed pracą na tropie


kabanek odnaleziony

odegranie sygnału "dzik na rozkładzie" i ocena pracy psa

kolejni rywale wracają również zadowoleni

Podsumowując Dizel uplasował się na 7 miejscu (138/140pkt.), za to przewodniczka uzyskała wyróżnienie, otrzymując tytuł: Najlepszego Przewodnika Psa ;) jeszcze raz WIELKIE GRATULACJE Kasiu!!!

gończy słowacki - kopov


Gończe polskie zdetronizowały (po 4 latach w tym konkursie) swoich "braci" słowackich,
których spora reprezentacja stawiła się owego dnia.

A oto wyniki (przeklejone z wątku na forum psy z lowiecki.pl),
jak widać różnice w pierwszej dziesiątce są niewielkie:
1. KEJA ze Słonecznej Dąbrowy – gp 140pkt. dyplom I stopnia
2. BORA Piękna Wieś - gp 140 I st
3. ATOS z Kojca Mysliwego - gs 140 I st
4. TAJGA-ELBA z Kojca myśliwego - gs 138 I st
5. BRYLANT Kłusująca Sfora - gp 138 Ist
6. BORYS z Łyczańskiego Brodu - j.sz.stand 138 Ist
7. DIZEL z Grodziskich Borów - pł.niem. 138 I st
8. ALF Smogorzewska Zagroda - gp 138 Ist
9. BAGNET z Kojca myśliwego - gs 138 Ist
10. GENIUSZ z Kojca myśliwego -gs 136 I st
11. AXEL z Kepy Kruka - j.sz.stand. 136 I st
12. OPÓJ ze Studenckiej Biedy - gp 132 I st
13. REZON Śpiewna Zgraja - gp 132 I st
14. KANIA z Doliny Łagiewniczanki – gp 132 I st
15. BONI Obornicka Sfora - ntm 130 I st
16. REBUS Śpiewna Zgraja - gp 129 I st
17. SZEJK Lisia Przygoda - ntm 127 I st
18. DARAJA Czarcie Błoto - gp 125 I st
19. FIESTA z Kojca myśliwego - gs 132 II st
20. ARO z Bukowej Zagrody -j.sz.stand. 120 II st
21. LEŚNY z Jaśminowej Ulicy - op 118 II st
22. BOK z Kuźnickiej Zagrody - gs 68 bez dyplomu
23. EVI spod Słonecznej hory - gs – nie znalazła dzika
24. HERA w Pogoni za Marzeniem – fox. szorst. - nie znalazła dzika
25. Gall von Kleinen Flass - ntm - nie znalazł dzika
26. AS z Łyczańskiego Brodu -j.sz.stand. - nie znalazł dzika



po dekoracji psów i Najlepszej Przewodniczki konkursu! ;)

środa, 12 maja 2010

III Ogólnopolska Konferencja Studentów Leśnictwa, 6-9 maja 2010 - Rewal

Już po raz trzeci studenci trzech wydziałów leśnych w Polsce spotkali się by porozmawiać na niełatwe leśne tematy związane m.in. z: przyszłą pracą, jej perspektywami oraz przyjętym modelem nauczania akademickiego teraz już uniwersyteckiego.  Temat przewodni owej konferencji brzmiał: „Leśnik XXI wieku – teoria a praktyka... czego się uczymy?”. 

 szanowne grono zaproszonych gości

W pierwszym dniu konferencji referaty wygłosili m.in. : Dyrektorzy Regionalni z RDLP w Szczecinie (mgr inż. Witold Koss) i Warszawie (mgr inż. Wojciech Fonder), przedstawiciel RDLP Poznań z Nadleśnictwa Konstantynowo (mgr inż. Maciej Włodarczak), dokonano odczytu głosu w dyskusji, który zabrał prof. Andrzej Grzywacz  – Prezes Polskiego Towarzystwa Leśnego, oraz referat zatytułowany: „Jak kształcić leśników?... Oto jest pytanie.” wygłoszony przez dr Józefa Grodeckiego (Wydział Leśny Uniwersytet  Przyrodniczy w Poznaniu).  Właśnie to wystąpienie było wysłuchane przez uczestników z największym zainteresowaniem. Jego autor stwierdził:

„(...) naturalny podział „leśników” na poszczególne grupy funkcjonalne narzuca konieczność zróżnicowania programów i sposobów kształcenia. Nie wydaje się, żeby było to możliwe do uzyskania w ramach powszechnie panującego dwustopniowego kształcenia leśników z małą i ciągle ograniczaną ilością zajęć terenowych.”  - był to niezmiernie ważny głos potwierdzający opinię studentów w tym zakresie.


W drugiej odsłonie głos zabrali studenci, najpierw Kraków starając się odnaleźć odpowiedź na pytanie: „Kiedy student staje się Leśnikiem?”. Ich zdanie brzmiało: 

„ Możliwość odbywania praktyk (...) w jednostkach LP podczas przerw międzysemestralnych w znacznym stopniu zwiększyłaby przygotowanie studenta do zawodu. Nie chodzi tutaj o czterotygodniową gospodarczą, a o coroczne praktyki trzymiesięczne. Byłyby one wliczane do godzin stażu, który jest obowiązkowy aby ubiegać się o pracę w PGL LP.

Istnieje wiele rozwiązań problemu zwiększania liczby godzin praktyk, jednak żadne z nich nie jest kompleksowe. Odpowiedzią na pytanie postawione w temacie jest stwierdzenie, że to liczba godzin odbytych praktyk oraz ćwiczeń w terenie (...) decyduje o tym, kiedy student staje się leśnikiem.”


Warszawscy studenci przedstawili temat: „Porozumienie samorządów studentów wydziałów leśnych z Poznania, Krakowa i Warszawy – stan obecny oraz kierunki dalszej współpracy.”, prezentując dotychczasowe dokonania: coroczna organizacja Ogólnopolskiej Konferencji Studentów Leśnictwa, konkursy fotograficzne, ankiety oraz szkolenia podnoszące wiedzę i umiejętności z różnych dziedzin życia. Również zwrócili uwagę na przeszkody w prowadzeniu działalności m.in. ze względu na nie posiadanie osobowości prawnej, która skutecznie ogranicza starania w pozyskiwaniu funduszy i startach w konkursach grantowych.

„Jedną z dróg zmiany takiej sytuacji może być założenie Stowarzyszenia zrzeszającego studentów i absolwentów leśnictwa. Rozwiązanie to mogłoby otworzyć nowe możliwości rozwoju i uprościć wiele czynności związanych m.in. z obsługą formalną podejmowanych przedsięwzięć. Stowarzyszenie takie, poprzez realizację określonych celów, wypełniałoby niszę wśród organizacji związanych nie tylko z tematyką leśną, ale też ogólnoprzyrodniczą i ekologiczną.”

Na zakończenie tej części i jednocześnie otwarcie kolejnej – „burzliwej debaty” – reprezentant poznańskich studentów leśnictwa zaprezentował wyniki przeprowadzonej ankiety wśród studentów WL UP w Poznaniu. Jak stwierdził sam referujący to próba oceny jakości i programu studiów stacjonarnych na kierunku leśnictwo. Krótko o wynikach przeprowadzonych badań. Gro studentów negatywnie postrzega tryb nauczania w systemie dwustopniowym. Z jakich przyczyn? Po pierwsze ze względu na ciągłe ograniczanie zajęć praktycznych. Autor zadał przewrotnie bardzo ważne pytanie: ile lasu jest w sali? podkreślając, że nie da się przekazać wiedzy o lesie samą prezentacją multimedialną. Ma to odzwierciedlenie w stanie wiedzy i umiejętności jak również podejścia do przyszłego zawodu. Po drugie przedmioty i treści nauczania na pierwszym stopniu studiów (inżynierskie), nierzadko (by nie powiedzieć często) pokrywają się na drugim – tak więc można by zadać pytanie: czym ma się różnić modelowy inżynier o modelowego magistra w dziedzinie leśnictwa?


W debacie poruszano się w następujących tematach:
- teoria a praktyka, czego się uczymy?
- ile znaczy dyplom ukończenia studiów leśnych?
- obecna sytuacja gospodarcza a możliwość pracy w PGL LP
- czy studia to tylko nauka?

A jej wynik? Czy możemy spokojnie patrzeć w przyszłość? Czy może mamy być wielkimi optymistami? Co mają do zaoferowania LP absolwentom studiów leśnych?
Czego się uczymy? Z pewnością pokory, której uczy las.
Na pytanie:  czy absolwenci studiów z kierunku leśnictwo są przygotowani do pracy w lasach? padła jednoznaczna odpowiedź „nie!”. Wnioski nasuwają się same.

W ciągu drugiego dnia Koła Naukowe Leśników poszczególnych uczelni przedstawiły swe osiągnięcia, prowadzone programy badawcze z zakresu entomologii, ornitologii, teriologii, fitosocjologii oraz geomatyki.



Wiadomo nie samą konferencją człowiek/student żyje. Jest to również doskonały moment na integrowanie i nawiązywanie znajomości i przyjaźni – niekiedy na całe życie. Temu służyły wspólny rejs po Bałtyku, wyjazd terenowy do Nadleśnictwa Rokita, wspólne biesiadowanie przy ognisku i zabawy taneczne do białego rana. Brać leśna jak wiadomo jest specyficzną grupą i pomimo tego że studiujemy na różnych uczelniach, w różnych regionach kraju, a stając się absolwentami konkurujemy o pracę, szanujemy siebie i staramy się razem coś zdziałać. Mówiąc wspólnym głosem możemy zmienić niedoskonałości, z którymi przychodzi nam się borykać w codziennym nie tylko studenckim życiu.

 wspólne biesiadowanie przy ognisku

Leśnik XXI wieku to z całą pewnością człowiek renesansu: o szerokich horyzontach postrzegania rzeczywistości, potrafiący dostosować się do zmieniających warunków nie tylko na rynku pracy. To patriota, pasjonat, przyrodnik, romantyk i manager w jednej osobie.


Rozstrzygnięto również konkurs  FOTO-LEŚNIK 2010... zdjęcie mojego autorstwa w kategorii praca w lesie, zatytułowane „z dawnych lat” prezentujące zrywkę sprzężajem konnym – nie zastopiąną i jakże często stosowaną po dziś metodę zrywki drewna w trudno dostępnych terenach przy pomocy konia... fotografia tym bardziej dla mnie cenna, chociażby z tego powodu, że wykonana została w trakcie letnich praktyk administracyjno-hodowlanych.

I miejsce w kat. Praca w lesie Z DAWNYCH LAT