czwartek, 26 maja 2011

pierwszy wiosenny szczupak

popołudniowa wyprawa na pierwsze majowe wędkowanie zaowocowała pięknym szczupakiem, który wziął dosłownie pod sam koniec dnia... hamulec grał, walka była zacięta bo istniało duże prawdopodobieństwo że zaplącze się o gałęzie jednego drzewa zwalonego do wody z lewej stron lub drugiego pnia z konarami ukrytego w wodzie z prawej, dzięki pomocy Kolegi Piotra, który znalazł tę wspaniałą "miejscówkę" udało się go wyciągnąć... w ciągu dnia brań mniejszych szczupaczków "sznurówek" było co niemiara, okonie były nieco bardziej ospałe, ale kilka ładnych również udało się nam  zaciąć...