sobota, 31 maja 2014

Międzynarodowy Konkurs Pracy Dzikarzy z klasyfikacją drużynową OHZ Manowo ZO PZŁ Koszalin 31.05.2014

Drużyna złożona z trzech psów rasy płochacz niemiecki:
CEDRA z Turzyńskich Stawów wł. Kol. Zbigniew Onsorge dyplom II stopnia, 115/140 pkt., lokata 30/39.
DIZEL z Grodziskich Borów wł. Kol. Wojtek Stefański dyplom II stopnia, 130/140 pkt., lokata 28/39.
ELBA z Wdeckiego Parku wł. Jakub Stoltman dyplom 1 stopnia, 138/140 pkt., lokata 11/39.
wywalczyła drużynowo lokatę IV!

Pierwszy raz w historii udało się stworzyć drużynę złożoną z psów rasy płochacz niemiecki reprezentującą Klub Spanieli i Psów Dowodnych. Osiągnięty wynik potwierdza dobitnie, że płochacz niemiecki to nie tylko aporter i tropowiec ale również doskonały dzikarz.

Psy zaprezentowały się na miarę swoich możliwości więc sama ocena ich indywidualnych umiejętności jest sprawiedliwa. Niestety co do organizacji samego konkursu, jego przebiegu i finału można mieć uwagi, które w stosownych protestach przedłożyliśmy, jednakże bez echa.

Nie ma co przytaczać zaistniałej sytuacji i płynącej korespondencji bo jest to już „ musztarda po obiedzie”. Wszyscy ci, co są w temacie będą wiedzieć o co chodzi, a ci co nie będą, to się domyślą, że chodzi o INTERES najlepiej WŁASNY, bo nie prawdziwej kynologii łowieckiej ani tym bardziej zdrowej, koleżeńskiej rywalizacji i atmosfery.

Dwójka z trzech psów (CEDRA i DIZEL) może się pochwalić laurami ze wszystkich konkursów pracy psów myśliwskich z czołowymi lokatami i dyplomami (począwszy od małych ras, poprzez tropowce a skończywszy na dzikarzach). Niewiele jest takich psów i niewielu jest takich przewodników.

Z tego miejsca chcę podziękować Przyjaciołom za to wspólne tworzenie historii. Nieważne że wyniki powinny na tablicy wyglądać inaczej. My wiemy jak było i inni też to wiedzą, a papier przyjmie wszystko.

Stefan i Zbychu – gdyby nie Wy, to kto?

dyplom
karta pracy psa























ELBA z Wdeckiego Parku najlepszym psem grupy VIII na konkursie dzikarzy, uhonorowana statuetką.

niedziela, 4 maja 2014

Próby Pracy Psów Myśliwskich Małych Ras w miejscowości Jelcz-Laskowice ZO PZŁ Wrocław 04.05.2014


CZORT z Potockiego Matecznika dyplom I stopnia. 120/120pkt., lokata 1/1 .


A oto korespondencja jaką otrzymaliśmy od Kol. Bogusława:
Witam Panie Jakubie!

Żona obiecała zdać relację ale ciągle zapracowana.
W moim Kole wczoraj odbyło się WZ i zostałem wyróżniony dyplomem od Zarządu… no właśnie ja czy Czort? Między nami mówiąc żaden Zarząd nie jest aż tak zachwycony pracą sekretarza Komisji Rewizyjnej więc dyplom jest dla Czorta ;) i naprawdę mu się należał.

 4 maja 2014 odbyły się Próby Polowe organizowane  na terenie obwodów mojego KŁ "Szarak" w Jelczu-Laskowicach. Udział wzięło 12 psów lecz niestety z małych ras byliśmy sami. Niestety również tylko Czort i ja ratowaliśmy honor gospodarzy :(  aż mi było trochę wstyd.

Przypisani zostaliśmy do trzeciej grupy psów i mieliśmy pracować jako ostatnia para. Lecz po dwudziestu minutach pracy pierwszego wyżła zostaliśmy poproszeni o pomoc przez sędziów oceniających pracę psów. Koguty wyciekły przed wyżłem i trudno było ocenić psa. Więc na pomoc wezwano płochacza niemieckiego. Ruszyliśmy z Czortem nieco z boku aby przestał interesować się innymi psami i skupił się na pracy. Tak od początku, spokojnie jak gdyby przed nami żaden pies tam nie pracował.

Szybko się okazało, że bażanty z nieużytków przez kawałek bronowanego pola wyciekły do najbliższej brzozowej remizy. Czort pole okładał systematycznie  i trzymał się w naprawdę przyzwoitej odległości a jak weszliśmy w remizę już po kilkudziesięciu krokach widziałem po zachowaniu się Czorta że zwietrzył bażanty. Najpierw oszczekując podniósł pierwszego koguta - na strzał - za moment drugiego - już trochę dalej ode mnie. A po omówieniu oceny sędziów gdy mieliśmy wracać do próby nad wodą, wrócił ale jeszcze po dotrzymującą kurę i jej też nie darował.

Sędziowie byli zachwyceni - ocenili Czorta i jego pracę w samych superlatywach do tego stopnia, że wspominali pracę takich płochaczy ze swoich przeżyć myśliwskich. Bardzo im się podobał choć nie kryłem że pies nie jest nowicjuszem i jest opolowany. Wodę zaliczyliśmy na końcu i w taki sposób uratowaliśmy honor gospodarzy prób. Prezes, Łowczy a nawet Burmistrz J-L kolega z mojego Koła gratulowali - dziwnym trafem okazało się że mamy takie psy w Kole. Ale naprawdę było mi miło jak już po zakończeniu podszedł do nas Pan Aleksander Skrzyński sędzia który sędziował inną grupę, pogratulował psa i zaprosił na warsztaty tropowców w Złotówku. 

Trzech Pana Muszkieterów z pierwszego miotu jak to Muszkieterzy nie zawodzą! 
Jesteśmy z nich dumni.
Bardzo serdecznie pozdrawiamy.
Bogusław Piotrowski z rodziną.

dyplom
karta oceny pracy psa



















Serdecznie gratulujemy i z nieukrywaną niecierpliwością czekamy na sukcesy z konkursów pracy psów myśliwskich, które z pewnością będą.